Logo Srebrnie
Wszystko o jubilerstwie SREBRNE FORUM CAŁA RESZTA Nauka u złotnika - jak to wszystko wygląda?

Nauka u złotnika - jak to wszystko wygląda?

Nauka u złotnika - jak to wszystko wygląda?

Strony (5): Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej
cactoos
Diamentowy
1,585
02-03-2013, 02:59 AM
#21
Niestety sama chęć nauki nie wystarczy. Złotnik to dzisiaj zawód zanikający. W nielicznych zakładach, w których tlą się jeszcze palniki, dobijają do cienkiej emeryturki sami właściciele - ewentualnie ich dzieci. Dzisiaj biżuterię kupuje się od Kruka lub Apartu, a jej pochodzenie jest cokolwiek egzotyczne.
Sam mam wieloletnią praktykę w tradycyjnym złotnictwie, ale trzeba iść z duchem czasu, mając świadomość, że nic nie zastąpi programu Rhino lub Matrix i drukarki 3D. Sam projektuję tą metodą, bowiem zdałem sobie sprawę, że dopiero design 3D daje pełnię możliwości twórczych. Tak więc nie rylec i gesztelka, ale manipulator 3D i mysz stały się narzędziami dzisiejszego złotnika. Ale tego też trzeba się nauczyć. Puść oczko
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2013, 03:01 AM przez cactoos.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-03-2013, 02:59 AM #21

Niestety sama chęć nauki nie wystarczy. Złotnik to dzisiaj zawód zanikający. W nielicznych zakładach, w których tlą się jeszcze palniki, dobijają do cienkiej emeryturki sami właściciele - ewentualnie ich dzieci. Dzisiaj biżuterię kupuje się od Kruka lub Apartu, a jej pochodzenie jest cokolwiek egzotyczne.
Sam mam wieloletnią praktykę w tradycyjnym złotnictwie, ale trzeba iść z duchem czasu, mając świadomość, że nic nie zastąpi programu Rhino lub Matrix i drukarki 3D. Sam projektuję tą metodą, bowiem zdałem sobie sprawę, że dopiero design 3D daje pełnię możliwości twórczych. Tak więc nie rylec i gesztelka, ale manipulator 3D i mysz stały się narzędziami dzisiejszego złotnika. Ale tego też trzeba się nauczyć. Puść oczko


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

02-09-2013, 11:10 AM
#22
Ale to nie jest negatywne moim zdaniem, przynajmniej nie całościowo. Skoro kiedyś ktoś wpadł na to, że łatwiej będzie miedź klepać po wydobyciu młotkiem, niż kamieniem, to był to krok w kierunku wyższego rozwoju i uproszczenia prac. To co robimy zawodowo, robimy dla pieniędzy i trzeba dostosowywać się do zmienności sytuacji. A jak ktoś ma ochotę pracować metodami które zanikają, ma szanse uczynić z nich swoją pracę, ale wtedy jego odbiorca to na prawdę wąska grupa, która rozumie za co płaci.

Zajrzyj do mojego antykwariatu IMARI - antyki i design
Przemek
02-09-2013, 11:10 AM #22

Ale to nie jest negatywne moim zdaniem, przynajmniej nie całościowo. Skoro kiedyś ktoś wpadł na to, że łatwiej będzie miedź klepać po wydobyciu młotkiem, niż kamieniem, to był to krok w kierunku wyższego rozwoju i uproszczenia prac. To co robimy zawodowo, robimy dla pieniędzy i trzeba dostosowywać się do zmienności sytuacji. A jak ktoś ma ochotę pracować metodami które zanikają, ma szanse uczynić z nich swoją pracę, ale wtedy jego odbiorca to na prawdę wąska grupa, która rozumie za co płaci.


Zajrzyj do mojego antykwariatu IMARI - antyki i design

cactoos
Diamentowy
1,585
02-09-2013, 04:31 PM
#23
(02-09-2013, 11:10 AM)Przemek A jak ktoś ma ochotę pracować metodami które zanikają, ma szanse uczynić z nich swoją pracę, ale wtedy jego odbiorca to na prawdę wąska grupa, która rozumie za co płaci.
Gwarantuję Ci, że nawet ci poszukujący ręcznie robionej biżuterii, w 90 % dostają do ręki wyrób powtarzalny. Sam robię wzory do odlewów, które - na życzenie zamawiającego - mają imitować ręczną robotę (luty, ślady pilnika i takie tam). Liczy się biznes. Kupujący oczekuje unikalnego wyrobu za niską cenę, więc dostaje za co płaci. Puść oczko))
Ostatnio miałem w ręku chińskie bursztyny - niby naturalne. Mistrzostwo świata, inkluzje, kora, pęcherzyki powietrza - no bajka. Nawet dodali aromat, który po podgrzaniu kamforą jedzie. Sam już nie wiem co jest prawdziwe a co nie. Powracanie do tradycyjnych metod to tylko hobby. Dzisiaj, kiedy podstawowym kryterium jest cena, pierścionek a' 80- 100 roboczogodzin jest niesprzedawalny.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-09-2013, 04:31 PM #23

(02-09-2013, 11:10 AM)Przemek A jak ktoś ma ochotę pracować metodami które zanikają, ma szanse uczynić z nich swoją pracę, ale wtedy jego odbiorca to na prawdę wąska grupa, która rozumie za co płaci.
Gwarantuję Ci, że nawet ci poszukujący ręcznie robionej biżuterii, w 90 % dostają do ręki wyrób powtarzalny. Sam robię wzory do odlewów, które - na życzenie zamawiającego - mają imitować ręczną robotę (luty, ślady pilnika i takie tam). Liczy się biznes. Kupujący oczekuje unikalnego wyrobu za niską cenę, więc dostaje za co płaci. Puść oczko))
Ostatnio miałem w ręku chińskie bursztyny - niby naturalne. Mistrzostwo świata, inkluzje, kora, pęcherzyki powietrza - no bajka. Nawet dodali aromat, który po podgrzaniu kamforą jedzie. Sam już nie wiem co jest prawdziwe a co nie. Powracanie do tradycyjnych metod to tylko hobby. Dzisiaj, kiedy podstawowym kryterium jest cena, pierścionek a' 80- 100 roboczogodzin jest niesprzedawalny.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

angus
Super Moderator
611
02-09-2013, 06:40 PM
#24
Jeszcze trochę a Chińczycy zaczną brylanty młotkami z węgla napierniczać. Mistrzowie komercji! Może my też powinniśmy się dostosować. A dla siebie i ekstra klejentów ręcznie i ładnie robić!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-09-2013, 06:40 PM przez angus.
angus
02-09-2013, 06:40 PM #24

Jeszcze trochę a Chińczycy zaczną brylanty młotkami z węgla napierniczać. Mistrzowie komercji! Może my też powinniśmy się dostosować. A dla siebie i ekstra klejentów ręcznie i ładnie robić!

cactoos
Diamentowy
1,585
02-09-2013, 07:55 PM
#25
(02-09-2013, 06:40 PM)angus Jeszcze trochę a Chińczycy zaczną brylanty młotkami z węgla napierniczać.
I tak robią. Proces wymyślili Ruscy. Widziałem taką fabrykę. Trzepią brylusy w takiej czystości, że nawet znawcy od De Beers'a dali sie nabrać.

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-09-2013, 07:55 PM #25

(02-09-2013, 06:40 PM)angus Jeszcze trochę a Chińczycy zaczną brylanty młotkami z węgla napierniczać.
I tak robią. Proces wymyślili Ruscy. Widziałem taką fabrykę. Trzepią brylusy w takiej czystości, że nawet znawcy od De Beers'a dali sie nabrać.


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

rubicon
Platynowy
256
02-09-2013, 08:10 PM
#26
-wydaje mi się cactoos,że wszystkim robiącym chcesz odebrać przyjemność,Twoje doświadczenie i rutyna zrobiły już swoje ???
rubicon
02-09-2013, 08:10 PM #26

-wydaje mi się cactoos,że wszystkim robiącym chcesz odebrać przyjemność,Twoje doświadczenie i rutyna zrobiły już swoje ???

cactoos
Diamentowy
1,585
02-09-2013, 08:26 PM
#27
(02-09-2013, 08:10 PM)rubicon -wydaje mi się cactoos,że wszystkim robiącym chcesz odebrać przyjemność,Twoje doświadczenie i rutyna zrobiły już swoje :huh:
Nie bież tego tak na poważnie.;) Forum nosi nazwę - 'Wszystko o jubilerstwie" a nie "Tylko dobrze o jubilerstwie". Tylko dobrze, to o umarłym a ja bym jeszcze naszego fachu nie grzebał. Ja tylko studzę nadmierne zapały - trochę realizmu się przyda. Szkoda by było, gdyby ktoś popłynął na nie do końca przemyślanym biznesie. A i rada starego marudy przydać się może.;)))

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-09-2013, 08:26 PM #27

(02-09-2013, 08:10 PM)rubicon -wydaje mi się cactoos,że wszystkim robiącym chcesz odebrać przyjemność,Twoje doświadczenie i rutyna zrobiły już swoje :huh:
Nie bież tego tak na poważnie.;) Forum nosi nazwę - 'Wszystko o jubilerstwie" a nie "Tylko dobrze o jubilerstwie". Tylko dobrze, to o umarłym a ja bym jeszcze naszego fachu nie grzebał. Ja tylko studzę nadmierne zapały - trochę realizmu się przyda. Szkoda by było, gdyby ktoś popłynął na nie do końca przemyślanym biznesie. A i rada starego marudy przydać się może.;)))


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

angus
Super Moderator
611
02-09-2013, 08:27 PM
#28
Rubicon, Cactoos jest tylko realistą adaptującym się do realiów naszych czasów. Ale pasji nie stracił. Dobrze mówię?
angus
02-09-2013, 08:27 PM #28

Rubicon, Cactoos jest tylko realistą adaptującym się do realiów naszych czasów. Ale pasji nie stracił. Dobrze mówię?

cactoos
Diamentowy
1,585
02-09-2013, 08:31 PM
#29
(02-09-2013, 08:27 PM)angus Rubicon, Cactoos jest tylko realistą adaptującym się do realiów naszych czasów. Ale pasji nie stracił. Dobrze mówię?
Dobrze mówisz - dam Ci wódki. Targi Amberiff za pasem.[Obrazek: drink-7762.gif]

"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
cactoos
02-09-2013, 08:31 PM #29

(02-09-2013, 08:27 PM)angus Rubicon, Cactoos jest tylko realistą adaptującym się do realiów naszych czasów. Ale pasji nie stracił. Dobrze mówię?
Dobrze mówisz - dam Ci wódki. Targi Amberiff za pasem.[Obrazek: drink-7762.gif]


"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski

rubicon
Platynowy
256
02-09-2013, 09:18 PM
#30
-chcesz powiedzieć, że targi weryfikują biznes, z tego co śledzę to dużo firm się wycofuje z targów z roku na rok.Ale trzeba też być artystą i "bujać w chmurkach"Rozmarzony, a nie stąpać tylko twardo po ziemiZły.
rubicon
02-09-2013, 09:18 PM #30

-chcesz powiedzieć, że targi weryfikują biznes, z tego co śledzę to dużo firm się wycofuje z targów z roku na rok.Ale trzeba też być artystą i "bujać w chmurkach"Rozmarzony, a nie stąpać tylko twardo po ziemiZły.

Strony (5): Wstecz 1 2 3 4 5 Dalej
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości