Zgrzewanie miedzi- da się?
Zgrzewanie miedzi- da się?
czytaj goniomysl taka ze na tylku nie można useziec
no zrobiłeś lekko zmianiąną wersje grzania w stopionej soli o której pisałem.
sprawdź czy druty sie naprawde porzadnie zgrzały,czy nie pękną, miałem tak ze srebrem i okazywałos ei nieraz ze po przejchaniu pilnikem wyglądało ok nie widac było miejsca połaczenia,po lekkich crasch testach okazywało sie ze jednak to tylko docisniete druty anie zgrzane /zlutowane.
fajnie widzec ze komuś sie che
czytaj goniomysl taka ze na tylku nie można useziec

Sprawdzałem- zgrzało się solidnie. Tłukłem młotkiem na zimno, na gorąco, wyginałem, szlifowałem. Trzymie 
Chce mi się, bo mam taki plan by po obronie (za rok) kontynuować magisterkę na ASP we Wrocku właśnie na jubilerstwie i nie chcę iść totalnie zielony. W sumie to nad kilkoma specjalizacjami się zastanawiam, ale to nie na ten temat. Tak czy siak po prostu lubię się uczyć 

Do srebra mi się nie spieszy, najsajmprzód trza miedź opanować dobrze.
Ale zaraz, bo się trochę pogubiłem... Przecież nie używałem lutu tym razem, a zgrzały się tylko końcówki. Czyli tak jak chciałem. Druty można rozplątać i wyjdzie śmieszny trójnogi pająk ze stożkową głową 
Na razie wystarczy, będę eksperymentował
Do srebra mi się nie spieszy, najsajmprzód trza miedź opanować dobrze.
No i nauczyłem się ładnie zgrzewać miedź, ale nadal mam problem...
Materiał staje się zbyt kruchy. Przy każdej próbie formowania (zawinięcia w okrąg) pęka. Materiał jest wyżarzony, nie ma w nim żadnych domieszek, czyli teoretycznie powinien być miękki. A nie jest...
Poniżej zdjęcie przedstawiające mój problem.