Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Początki przy pracy ze złotem.
#11
Zacząłem już topić sobie złoto, po wcześniejszych próbach z miedzią Uśmiech. I fajnie wyszedł odlewek i złota 585 i lutu 585. Mam pytanie odnośnie tego jak długo i w jakiej temperaturze trzeba wytrawiać te odlewki, i tak samo po wyżarzaniu i walcowaniu. Mam bejcę , rozcieńczyłem ją do 25% tak jak pisaliście. Wrzuciłem tam odlewek na kilka minut ( temp 10C ) i nie widzę żadnych zmian na powierzchni.

   
Odpowiedz
#12
Ja wlewka nie wrzucam po odlaniu, bo po co. Jest ładny i czysty, ale odlewam do wlewaka poziomego w którym jest kilka kropel oleju. Zwykły olej maszynowy lub silnikowy. Jeżeli walcuję to żarzę do pomarańczowego koloru, odkładam na bok żeby trochę ostygło i wrzucam gorące do bejcy. Trudno określić temperaturę. Na pewno gorące bo bejca na powierzchni wlewka gotuje się. Może 300 stopni, ale nie rozgrzany do czerwoności. Eksperymentuj powoli i ostrożnie. Dojdziesz do wprawy wyczujesz temperaturę doświadczalnie. W pracowni jest temperatura ok 20 stopni, to bejca jak pracujesz będzie miała trochę wyższą temperaturę. Ale kilka minut wystarczy w temperaturze pokojowej żeby zimny zlewek wykwasił się, tylko po co. Walcuj i wyżarzaj aż uzyskasz odpowiedni profil a później bejcuj.
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#13
Ja po odlaniu wrzuciłem do kwasu bo był tłusty z oleju, jak wlewak wysmarowałem. Zrobiłem sobie taki fajny przesuwny i ładne wychodzą wlewki Uśmiech. Dokładnie ja wysmarowałem ale olejem spożywczym i też super wyszło a i w dodatku pachniało frytkami Uśmiech. Tak samo do bejcy wrzucałem jak i Ty, z tym że grzałem do wiśniowego koloru czasem ciut bardziej czerwonego, jak ostygło chwilkę to do kwasu. Syknęło i poleżało sobie 10 minut. Zastanawiał mnie fakt iż nie widziałem żadnej różnicy przed i po. Może dlatego że robiłem z czystej sztabki złota i nie było jakichś zanieczyszczeń przy pierwszym odlewie.

Nie wiem czemu ale po wyżarzaniu złoto chyba powinno się zrobić bardziej miękkie ( tak działo się z miedzią po walcowaniu ) a złoto jak było twarde tak jest dalej Ząbki.
EDIT: po ostatnim wyżarzaniu zrobiło się już fajniejsze Uśmiech

       
Odpowiedz
#14
no i ładnie Ząbki Tak powinno wyglądać po odlaniu. Trawienie w kwasie usuwa z powierzchni tlenki i atomy mniej szlachetnych metali. Na powierzchni masz cienką warstwę głównie atomów złota i srebra. Po za tym powierzchnia jest porowata ( widoczne pod mikroskopem ) i zlewek będzie miał brzydką żółto-zielonkawą barwę. Stop złota po odpuszczeniu nie robi się tak miękki jak miedź Ząbki Ale dobrze Ci idzie. Ćwicz dalej.
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#15
(04-19-2023, 07:18 AM)kriss napisał(a): no i ładnie Ząbki Tak powinno wyglądać po odlaniu. Trawienie w kwasie usuwa z powierzchni tlenki i atomy mniej szlachetnych metali. Na powierzchni masz cienką warstwę głównie atomów złota i srebra. Po za tym powierzchnia jest porowata ( widoczne pod mikroskopem )  i zlewek będzie miał brzydką żółto-zielonkawą barwę. Stop złota po odpuszczeniu nie robi się tak miękki jak miedź Ząbki Ale dobrze Ci idzie. Ćwicz dalej.

Wielkie dzięki Kriss za wszystkie rady i pomoc Uśmiech. Właśnie zrobiłem swój pierwszy pierścionek Love .

   
Odpowiedz
#16
Kiedy zdajesz egzamin mistrzowski ? Ząbki
Świat jest pełen nieograniczonej wiedzy. Naszym zadaniem jest jej zdobywanie i dzielenie się z innymi  http://www.krissart.pl/
Odpowiedz
#17
(04-24-2023, 11:07 AM)kriss napisał(a): Kiedy zdajesz egzamin mistrzowski ? Ząbki

Gdzie tam, ja się nie nadaję. Nie wyszedł taki idealny jakbym chciał, chociaż mimo wszystko jestem z niego zadowolony Uśmiech. Narzeczona powiedziała "Tak" więc to dla mnie największy komplement  Serce. Wszystko to bardziej hobbystycznie, co jakiś czas będę mógł sobie dla relaksu zrobić jakieś kolczyki albo naszyjnik Puść oczko. Lubię uczyć się nowych umiejętności, zwłaszcza z obróbki metali. Jak mawiał mojej ŚP. dziadek, złodziej przyjdzie i Cię okradnie, żywioł zniszczy wszystko na co zapracowałeś, ale doświadczenia i wiedzy nikt i nic Ci nigdy nie zabierze, taką maksymą trzeba się w życiu kierować Ząbki.
Odpowiedz
#18
Napisze swoje 3 zdnia w poście.
Zaczałem równiez coś działac w temacie.
Więc tak procedura wygląda następująco:

1. Topię złoto, ale mam problem przy wlewaniu do wlewaka - nie zawsze mi wychodzi jako "jeden" element... dzieli się na pół, 3 części bądz jest chude na środku np... teraz wpadłem na to że może być to wina, braku podgrzewania przy wlewaniu
2. Jak już uda mi się stopić za 10 razem, to co robimy. Przechodze do obróbki młotkiem i kowadłem + odpuszczanie. Podgrzewam do wiśniowego koloru i co robicie, wrzucacie do bejcy ? Może tu tkwił mój błąd.. wrzucałem do zimnej wody. gdzieś czytałem że wtedy nie ma segregacji składników w takim odlewie. Wyciągałem z zimnej wody i wrzucałem do kwasku cytrynowego (chyba to nic nie dawało..). Chociaż niby się robił czysty.
3. Walcuje - odpuszczam - walcuje odpuszczam i tak w koło.. i za każdym razem do kwasku.
4. przeciągadło, doszedłem do wniosku że mam zadziory w przeciągadle jak najprościej je usunąć? Na lince usunąłem papierem ściernym.
5. Doszedłem do przecinania kółek, zrobienia wzoru łańcuszka jaki bym chciał. No i teraz lutowanie....
6. Lut zrobiłem z złota 999 + ligura w proprocji odpowiedniej.
7. I teraz przed lutowaniem daje ten "łańcuszek" do bejcy ? wtedy maluje to lutówką i dopiero lutuje ?
8. Czy lutówką smaruje również lutowie ? lutówka to u mnie po prostu płyn do lutowania.

Dzięki za porady Uśmiech
Pozdrawiam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości