Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
miedziany listek
Popełniłem kilka narzędzi, potrzebnych do nauki grawerowania.
- dwa sztychle, romb i płaski,
- gładzik polerski,
- deseczkę - klocek z cienką warstewką laku,
- skrobak podstawowy (japoński "hisage"),
- płaskie stalowe kowadełko,
- oczywiście punce repuserskie i młotki cyzelerskie,
- rysik traserskie - igłę z hartowanej stali narzędziowej,
- kółko z mosiężnego drutu.
Niedługo pokażę też narzędzia do japońskiej odmiany rytownictwa.
Link do albumu zdjęć.http://imageshack.us/g/1/9995448/


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Drugie ćwiczenie w technice japońskiego rytownictwa. Mosiądz, 2 x 15 x 39 mm. Więcej zdjęć tu.
[Obrazek: p1060262g.jpg]
[Obrazek: p1060258s.jpg]
[Obrazek: p1060280z.jpg]
Odpowiedz
Fajny. Mam złudną nadzieję, że ten kwiatek jest nalutowany, bo w przeciwnym razie zaliczyłeś kilometry rycia.Puść oczko))
"Brak poczucia humoru, nie zawsze jest dowodem powagi"   - Antoni Słonimski
Odpowiedz
Nie jest nalutowany. Jest wyryty. Całość to jeden, lity kawałek jasnego mosiądzu. Trzy dni dziergałem. BiggrinBiggrin
[Obrazek: p1060285wn.jpg]
Odpowiedz
Miedziana płytka 28 x 50 x 0.8 mm. Rytowane. Niedokończone. Więcej zdjęć tu.

[Obrazek: p1060500o.jpg]
[Obrazek: p1060498a.jpg]
[Obrazek: p1060490xo.jpg]
Odpowiedz
-angus,napisałeś wyryty z litego mosiądzu,a potem pokazałeś płytkę miedzianą,nie kumam?jak dla mnie to płytka jest uderzana puncami?

i listek jakiś inny.
Odpowiedz
Rubicon, to jest inna praca niż poprzednia - z poprzedniego postu. I ta też jest wykonana w japońskiej technice rytowniczej. Użyłem tych dłutek:

Kebori - do wycięcia konturów:
[Obrazek: p1050937r.jpg]

Shishiai bori - do wycinania zbędnego materiału tam, gdzie należało, czyli głównie na tle dookoła konturu.
[Obrazek: p1060148s.jpg]

Do wygładzenia powierzchni po ścinaniu nadmiaru materiału użyłem skrobaka - hisage:
[Obrazek: p1060115e.jpg]

Widok odwrocia:
[Obrazek: p1060504.jpg]
Odpowiedz
Spory czas temu popełniłem paterkę w dość surowym, rustykalnym stylu. Teraz za namową Jacka oksydowałem ją czarną pastą obuwniczą w płynie. Okazuje się, że działa też na miedź. Dodatkowo skrystalizowana powłoka zabezpiecza powierzchnię metalu.
Następnym razem oksyduję całkiem na czarno i zobaczymy, jak wyjdzie.
Patera przed oksydowaniem:
[img][Obrazek: p1050072p.jpg]

Po oksydowaniu:
[img][Obrazek: p1060655j.jpg]
[img][Obrazek: p1060653b.jpg]
[img][Obrazek: p1060654z.jpg]
Odpowiedz
(02-09-2013, 08:45 PM)cactoos napisał(a): Fajny. Mam złudną nadzieję, że ten kwiatek jest nalutowany, bo w przeciwnym razie zaliczyłeś kilometry rycia.Puść oczko))
Dla mnie to wygląda jak inkrustowane, szczególnie na tym zdjęciu od spodu. Jeżeli nie było to mogło by być bo by szybciej poszło Puść oczko (3dni? o zgrozo... po co? Język)

Edit:
Kurcze, inkrustowane jak nic, tylko jakoś tak dziwnie trochę, a jeżeli jednak nie to się zdziwię.
Odpowiedz
Dzyń, dzyń! Zła odpowiedź, ale dziękujemy za udział w programie! Puść oczko
Kageki, piszę już trzeci raz, że wyrzeźbione japońskimi metodami złotniczymi - "cho kin" lub "kin ko" jak kto woli, z kawałka płaskownika mosiężnego.
Oczywiście, że łatwiej byłoby zrobić to techniką inkrustacji - "zogan". Wolałem jednak trudniejszy sposób. Po co? Jedna z najważniejszych umiejętności to wykonanie perfekcyjnie płaskiej powierzchni. Tyko to, co stanowi wyzwanie daje w efekcie wyćwiczoną rękę.
Nie żałuję ani jednej godziny, spędzonej przy tej robocie. Fajnie było! Muszę to powtórzyć. Okazją do tego będzie realizacja zamówienia od koleżanki - zrobienie małej broszki z kwiatkiem.
BiggrinBiggrin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości