Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miedziana róża.
#11
(04-26-2012, 07:10 AM)Ewa napisał(a): Obie są śliczne, choć ta Twoja Pet to rzeczywiście maleństwo. Ta oksyda w tym kolorze się utrzyma, bo mi często miedź brązowieje później.
A Magdo twoja różyczka jest perfekcyjna.

Właśnie nie wiem jak trwała będzie taka oksyda. Myślę, że tu więcej wiadomości na ten temat ma Angus i Tom Oldsmith.
"Grawer Met" Paweł Tucki[url=http://www.facebook.com/MetaluBlask][/url]
Odpowiedz
#12
Polakieruj bezbarwnym z puszki, zawsze pol roku wytrzyma Uśmiech
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Odpowiedz
#13
Bardzo ładne, tylko pozazdrości talentu i zdolności. Myślę że będą się pięknie prezentowały jako kolczyki. Takie malutkie i drobniutkie,a przy ty bardzo kobieceUśmiech
Odpowiedz
#14
Piękna jest ta rózyczka. Idealana na oczko do piersniocnka. Bardzo delikatna , bardzo subtelna, piekna po prostu. Kolorek tez fajny wyszedl. Super.
Odpowiedz
#15
Dodam ,że odkryłam taką rzecz: Jak wyrób miedziany pokryjesz lakierem to i tak po paru miesiącach zmieni kolor ale ja niechcący zabrudziłam taką rzecz ( ścinek miedziany co był wygrzewany i miał kolorki) ,klejem UHU i sobie długo leżała w ścinkach może z rok i wyobraźcie sobie cały kawałek ściemniał a pod klejem kolor świeżutki jak był na poczatku. Zrobiłam wisiorek i posmarowałam klejem zobaczymy jak długo wytrzyma ten kolor ,ale myślę że to chyba na stałe jak na tym ścinku.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości